Technologia Informacyjna w szkole

myszOd kilku lat spotykam się z dyskusją prowadzoną przez zwolenników i przeciwników wprowadzania technologii informacyjnej do szkół. Dziś postaram się przedstawić mój pogląd na ten temat, chociaż nie ma to bezpośredniego przełożenia na jej wprowadzanie, co jest chyba najistotniejsze, ale o tym napiszę innym razem. W tym artykule nie będę odnosił się do jakości i skali wykorzystania IT w polskich szkołach, a postaram się jedynie przeanalizować celowość włączania tejże do procesu edukacji.

Większość jest zdania, że wszelkiego rodzaju multimedia prowadzą do szybszego i lepszego zrozumienia danego zagadnienia i są bardziej efektywne od długiego nudnego wykładu. To oczywiście jest prawdą i nikt w dobie promocji neurodydaktyki nie śmie podważać tej teorii, ale …  Z moich obserwacji wynika, że pomimo wszechobecnych narzędzi tj. smartfony, tablety czy komputery przyrost wiedzy wśród młodzieży wcale nie jest wyższy. Odnoszę wręcz wrażenie, że odsetek uczniów mających problemy z koncentracją, poświęcających mniej czasu na naukę i czytanie znacząco wzrósł w ostatnich latach. Przyczyny takiego stanu rzeczy upatruję w powszechnym dostępie do wyżej wymienionych „dobrodziejstw” współczesnej techniki.  Czy zatem technologia informacyjna pomaga w procesie uczenia, czy mu przeszkadza?

Moim zdaniem sam proces przekazywania wiedzy warto wspierać technologią informacyjną. Narzędzia, metody oraz ilość treści przekazywanych za pomocą nowoczesnych technologii powinien być odpowiednio dobrany do tematyki oraz grupy odbiorców. Ważnym elementem o czym często zapominamy jest doskonalenie warsztatu samych wykładowców. Wszechobecne prezentacje przygotowywane w programie Power Point nie fascynują już dziś tak bardzo, a często pojęcie wykorzystania IT na lekcji kojarzone jest właśnie z pokazem slajdów. Dziś młody człowiek korzystający ze smartfona otrzymuje z jego aplikacji tak dużo bodźców, że dynamiczna prezentacja właściwie zdaje się nudną i statyczną formą przekazywania wiedzy.

Włączając technologie i multimedia do procesu edukacji, należy moim zdaniem starać się ograniczać ilość spędzanego czasu na portalach społecznościowych i wszelkiego rodzaju rozrywkach multimedialnych. Z danych serwisu ComScore wynika, że statystyczny użytkownik Facebooka spędza na nim 20 minut dziennie. Z moich potwierdzonych informacji wynika, że tylko w mojej szkole uczniowie spędzają na tym portalu społecznościowym około 2 godzin dziennie.  Współczesne telefony posiadają wraz z systemem zainstalowaną aplikację „Facebook”, dzięki której młodzi ludzie są online właściwie przez cały czas. Upośledza to w znacznym stopniu zdolności interpersonalne i zabiera czas, który mógłby być przeznaczony chociażby na grę w piłkę czy czytanie książek. Zadanie to jednak nie jest łatwe, ponieważ często dzieci i młodzież dostają nowoczesne urządzenia w bardzo młodym wieku. Po kilku latach u wielu z nich można stwierdzić wręcz uzależnienie od technologii.

Warto zatem walczyć o nową jakość w polskiej szkole, nowoczesne urządzenia i świetnie przygotowaną do pracy kadrę. Warto też zadbać o higienę umysłową młodych ludzi często niestety „zepsutych” przez  nowoczesną technologię.

Dodaj komentarz